Powiedzieli o nas

MICHAŁ MAŃKA

Wrocławski Salon Jacka Kaczmarskiego to jedyne takie miejsce i grupa ludzi, które gromadzą w jednym miejscu tylu słuchaczy i tak różnych wykonawców z różnych części Polski na jednej scenie. Niesamowita atmosfera tego miejsca zawsze udziela się wykonawcom i każdy występ jest wyjątkowy. Wielkie gratulacje należą się pomysłodawcy. O tym, jak świetna jest to inicjatywa może świadczyć choćby to, że WSJK, w chwili gdy piszę te słowa, ma już ponad rok działalności za sobą. Mając okazję gościć kilka razy na scenie Wrocławskiego Salonu Jacka Kaczmarskiego, było mi zawsze bardzo miło spotkać się z takim przyjęciem, jak właśnie tam.

TOMASZ SUSMĘD

Na wrocławskim Salonie, zdarzyło mi się wystąpić trzykrotnie: dwa razy z Łodzianami i raz z Jackiem Majewskim i jego "sieniawszczyzną". I mimo, że każdy z tych koncertów był inny, wszystkie wspominam bardzo miło. Zasługa w tym niemała Simona - spitirus movens tej cyklicznej "kaczmariady", publiczności - zawsze w temacie i zawsze gorącej, oraz samego miasta - trudno sobie Salon bez Wrocławia wyobrazić. Z ogromną przyjemnością zatem wrócę w gościnne progi Łykendu i jeszcze nie raz, mam nadzieję, wystąpię dla wrocławskiej publiczności. Pozdrawiam!

ADAM ŁAPACZ

Bardzo się cieszę, że Szymon zaprosił mnie na Salon. Dało mi to możliwość nie
tylko zaprezentowania się na scenie w przyjemnej, luźnej i pozbawionej
rywalizacji atmosferze, ale także poznania wielu osób, dla których JK nie jest
abstrakcją. Założenie Salonu było świetnym pomysłem - miejsce, gdzie na scene
może wyjść każdy kto lubi i chce zaśpiewać, a nie jest profesjonalistą. Moje
występy na Salonie były dla mnie niezwykłym przeżyciem - tą niesamowitą aurę
spotkań we Wrocławskim Łykendzie zpamiętuje się na długo. Mam nadzieję, że się
tam jeszcze zobaczymy.

PATRYCJA KACZMARSKA

Od pierwszego spotkania z Wrocławskim Salonem Jacka Kaczmarskiego, mówię „Ojciec jest tutaj z nami”. Salon szczyci się najlepszymi wykonawcami, fantastyczną atmosferą i prawdziwym „duchem” piosenek Ojca. Simon zasługuje na największą chwałę i uznanie za tę inicjatywę, która pozwala twórczości Ojca żyć i istnieć tak, jak powinna, kameralnie, wśród miłośników, artystów i młodych twórców wkraczających na scenę piosenki poetyckiej. Dla mnie Wrocław nie byłby Wrocławiem bez Salonu Jacka Kaczmarskiego.

ŁUKASZ JĘCEK

Wrocławski Salon Jacka Kaczmarskiego to cudowna inicjatywa, która gromadzi wiele osób na kilka magicznych godzin. Godzin uniesień, radości, „powrotu to przeszłości”. Widownia zapełniona głównie przez ludzi młodych, odkrywający twórczość Jacka na nowo, bez politycznego filtra. Na scenie jeden człowiek lub cały zespół. Z głośników płynie naładowana ogromnymi emocjami piosenka. Emocjami tak potrzebnymi. Miałem okazję wystąpić( nie raz) na tej scenie. Wysyłać koktajl uniesień, poczuć jak duch Jacka krąży między stolikami, jak wchodzi na scenę. Mam nadzieję, że to dzieło będzie trwać jak najdłużej.

ZBIGNIEW "ZICO" BIBER

Wrocławski Salon Jacka Kaczmarskiego to miejsce które miłośnicy twórczości Jacka Kaczmarskiego powinni odwiedzić, wspaniała atmosfera, wspaniali ludzie, wspaniali wykonawcy, jest to miejsce gdzie możemy udać się w sentymentalną podróż słuchając i śpiewając piosenek J.K . Mam nadzieję że wrócę jeszcze kiedyś na scenę WSJK.

Pozdrawiam serdecznie Z.B


jamnik.net.pl
Wrocławski Salon Jacka Kaczmarskiego 2010
Administracja i wykonanie: ReDi
Wspomagane przez: JamnikCMS